HISTORIA - działalność
(1947-1965)
Jest to okres obejmujący prowadzenie Seminarium
Wrocławskiego przez trzech Rektorów : Ks. Józefa Marcinowskiego
(1947 - 1953), Ks. Aleksandra Zienkiewicza (1953 - 1958) i Ks.
Biskupa Pawła Latuska (od 1958). Od pierwszych dni powojennej
historii WSD we Wrocławiu realizowany była formacja duchowa i
intelektualna alumnów. Do swoistych cech i specjalnych doświadczeń
Wrocławskiego Seminarium Duchownego w jego początkach, mających swój
wpływ na formację kapłańską należały takie przedsięwzięcia jak:
Praca fizyczna alumnów przy odgruzowywaniu
samego budynku seminaryjnego, okolic Katedry, całego Ostrowa
Tumskiego, jak i pobliskich ulic wiodących do Ostrowa Tumskiego.
Zajęcia przy odgruzowywaniu Ostrowa Tumskiego i oczyszczanie
okolicznych ulic z pozostałości wojennych, jak i inne prace fizyczne
regulowane były "Regulaminem pracy alumnów". Regulamin ten
podkreślał wśród motywów, że "w celu przywrócenia czci pracy
fizycznej uświęconej rękami Zbawiciela i Jego Matki Najświętszej
oraz z duchem i potrzebami naszej epoki każdy alumn Arcybiskupiego
Seminarium Duchownego we Wrocławiu obowiązany jest obok studiów
pracować fizycznie". I tak np. w roku 1953 alumni Wrocławskiego
Seminarium nadesłali pismo na ręce przewodniczącego Prezydium
Miejskiej Rady Narodowej, że w okresie od 4 maja do 8 lipca 1953
roku usunęli 2633 metry gruzu, oddali znaczną ilość cegły bez
wyliczania Samodzielnemu Referatowi Odbudowy m. Wrocławia,
przekazali wielką ilość cegły przedsiębiorstwu zbiórki cegieł oraz
31 920 kg złomu dla Nowej Huty. Podejmowano inne tego typu akcje. Na
uwagę zasługuje inicjatywa samych alumnów, którzy z okazji 10
rocznicy kapłaństwa swojego Rektora Ks. Józefa Marcinowskiego, jako
dar jubileuszowy, w czasie wakacji wywieźli 300 furmanek gruzu,
który w trzech ogromnych hałdach zalegał w ogrodzie seminaryjnym. W
okresie prac związanych z odgruzowywaniem i rozbieraniem obiektów,
alumni pełnili wokół Katedry i Seminarium nocne dyżury, które miały
na celu pilnowanie obiektów przed ich dewastacją przez "nieznanych
sprawców", jak również ochrona pozostawionego po pracy sprzętu.
Praca fizyczna w majątkach rolnych w
Treśnie i Wojszycach do 1956 r.. Oba majątki były wówczas jednym z
podstawowych środków utrzymania seminarium. Praca kleryków w
majątkach związana była z produkcyjnym cyklem rolnym - obsiewanie,
sadzenie, okopywanie, żniwa, młocka, wykopki, i.t.p. Oprócz tego
klerycy pełnili dyżury we wspomnianych gospodarstwach w stajni, w
chlewni. Na początku alumni jeździli do pracy codziennie z
poszczególnych lat. Ponieważ układ ten zakłócał harmonogram
wykładów, zadecydowano później, że do pracy w majątkach będą
jeździły całe roczniki per turnum na cały tydzień (na cała tydzień
cały rocznik). Opiekunem duchowym alumnów podczas ich pobytu w
majątkach, a następnie też ekonomem był Ks. Józef Pazdur, obecny
biskup pomocniczy w Archidiecezji Wrocławskiej, mający średnie
wykształcenie rolne i początek wyższych studiów rolniczych.
Klerycy pracowali fizycznie również przy
pracach remontowych i adaptacyjnych na terenie samego
Seminarium. Trzy bomby, które trafiły w budynek seminaryjny
spowodowały wiele zniszczeń. W ogóle niemal nie było dachu. Ksiądz
Rektor Marcinowski zastanawiał się nawet czy nie zrobić zamiast
dachu taras. W czasie zimy na drugim piętrze klerycy mieli
ślizgawkę. Prace remontowe prowadzone były systematycznie i
właściwie trwają do dziś. Jednym z osiągnięć alumnów było na
początku rektorowania Ks. Pawła Latuska (do 1960 r.) oczyszczenie
cegieł z wapna wewnątrz Seminarium. Żmudną pracę renowacyjną
klerycy wykonywali przy pomocy żyletek, noży i szczoteczek. Ponieważ
w czasie wojny w budynku mieścił się szpital zakaźny, odkażano go
malując wnętrze wapnem mieszanym z różnymi środkami dezynfekującymi.
Piękne neogotyckie wnętrze Seminarium odzyskało swój blask dzięki
mrówczej pracy kleryków Wrocławskiego Seminarium Duchownego w
organizowaniu biblioteki seminaryjnej. Dziś (o czym potem)
biblioteka MWSD i PFT cieszy się pokaźnym zasobem bibliotecznym. W
1947 r. wydobyto z gruzów gmachu seminaryjnego 15 tysięcy tomów.
Biblioteka WSD powstawała z dawnego księgozbioru Alumnatu
Wrocławskiego i Konwiktu Teologicznego we Wrocławiu. Księgozbiór na
Karłowicach został zdewastowany. Uratowano z niego resztki.Większość
zbiorów bibliotecznych w Seminarium Duchownym we Wrocławiu uratowano
w ten sposób, że jednego popołudnia wszyscy alumni przenieśli cały
księgozbiór do pomieszczeń w budynku przy ul. Kanonia 11(obecnie dom
parafialny). Klerycy nosili też koszami książki z biblioteki
uniwersyteckiej z Wydziału Teologicznego.
Od roku 1958 Ks. Rektor Paweł Latusek podjął
prace zorganizowania i opracowania biblioteki na większą skalę. W
pracach tych oprócz fachowców z KULu zaangażowani byli prawie
wszyscy alumni oraz duża grupa alumnów - bibliotekarzy na czele z
klerykiem Jerzym Marszałkowiczem. Wysiłek uwieńczony został
sukcesem.
W pierwszym etapie istnienia Seminarium alumni
musieli podejmować różne obowiązkowe zajęcia np. ćwiczenia z
muzyki, śpiewu, agronomii, nauki jazdy samochodowej lub
motorowej. Słynna jest z tego okresu orkiestra dęta kleryków
Seminarium Wrocławskiego.
Lata pięćdziesiąte (1950 - 1956), należą do
nadzwyczaj bogatego rozwoju i rozkwitu życia muzycznego w
Seminarium. W tym czasie istniały w Seminarium trzy wielkie zespoły
muzyczne: Orkiestra Symfoniczna, Orkiestra Dęta i Chór Chłopięco
- Męski. Kierownikiem i dyrygentem orkiestr był p. Józef Pajdak,
a chóru p. Edmund Kajdasz. Członkami tych zespołów byli przede
wszystkim klerycy.Zarówno chór, który liczył 200 osób, jak i
orkiestry w szybkim czasie osiągnęły wysoki poziom artystyczny.
Dlatego często koncertowały w katedrze jak i w innych kościołach
naszej Archidiecezji, a także w innych diecezjach.
Od 10 czerwca 1952 r. klerycy otrzymali zgodę Ks.
Rektora na redagowanie gazetki ściennej, pojętej jako
wewnętrzny organ alumnów. Gazetka ta miała dać możność odważnego,
publicznego wystąpienia, by się przekonać, że alumn potrafi tworzyć
nie tylko dla siebie, ale i dla drugich. Gazetka miała różne nazwy.
Kiedy jej naczelnym redaktorem był kleryk Stanisław Pietraszko
nosiła tytuł "Wychowanie i samowychowanie" i odzwierciedlała
atmosferę życia seminaryjnego. W latach 60- tych ukazywała się pt. "Duc
in altum ". Potem tytuł się zagubił i tak jest do dziś.
Dosyć wcześnie, bo już w drugim roku istnienia
Seminarium 21.11.1948r., pojawiła się ciekawa forma aktywności
alumnów (okres odgruzowywania), a mianowicie koła dokształceniowe,
takie jak literackie, odczytowe i artystyczne. W tym czasie
zaistniał pierwszy seminaryjny św. Mikołaj. Przygotowywane są
Misteria okolicznościowe związane z rokiem liturgicznym. Założono
Koło Humanistyczne Alumnów przy Wyższym Seminarium Duchownym we
Wrocławiu. Liczyło ono na początku 17 członków. Wybrano zarząd koła
w skład którego wszedł kleryk Tedeusz Rybak, dzisiejszy biskup
legnicki. Zarząd opracował statut. Zebrania odbywały się raz w
miesiącu. Postanowiono organizować odczyty, zapraszając w tym celu
prelegentów. Jest to na pewno "przodek " istniejącego dziś Koła
Teologicznego.
Istniejące też wówczas zainteresowania misyjne
wśród alumnów podkreślono powołaniem do życia w 1948r. Koła
Misyjnego. W pracy Koła skorzystano ze Statutu Koła
Misjologicznego przy Seminarium Historii Kościoła Powszechnego na
Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
W referowanym okresie klerycy nie zaniedbują
krzewienia kultury fizycznej. Szczególnie uwidacznia się to w
uprawianiu sportu. Lubiane są gry zespołowe: piłka nożna boisko
własne nad Odrą, siatkówka i koszykówka w ogrodzie seminaryjnym.
Atrakcją było też uprawianie kajakarstwa na Odrze, jako że
Seminarium posiadało dwie przystanie kajakowe.
Od czasu do czasu klerycy uzyskiwali pozwolenie
wyjścia do opery, teatru, a nawet cyrku. Ksiądz Biskup Rektor
godził się na sprowadzanie z Centrali Wynajmu Filmów do seminarium
wartościowych filmów, które były wyświetlane w auli seminaryjnej. Po
filmie miała miejsce dyskusja w grypach, a następnie prowadzący
dyskusję alumni, wnioski z poszczególnych grup przedstawiali
wszystkim klerykom w seminaryjnym refektarzu.
Organizowane też były wycieczki krajoznawcze
przede wszystkim w obrębie Dolnego Śląska z zamiarem zapoznania się
z Archidiecezją w której przebiegać będzie przyszła praca kapłańska.
Rekapitulując omawiany okres w aspekcie
działalności alumnów WSD we Wrocławiu należy podkreślić wielką
aktywność kleryków niemalże od momentu pierwszej inauguracji. Z
wielkim uznaniem patrzymy na pracujących jeszcze czynnie kapłanów
pierwszych roczników, dziś już różnego stopnia jubilatów. To im
zawdzięczamy początki istniejących dziś w życiu seminaryjnym
tradycji. Przejmowane dziedzictwo ewoluowało w następnych
pokoleniach ubogacając się entuzjazmem, inwencją i inicjatywą
kolejnych kandydatów do kapłaństwa w naszym Seminarium.
|