Tak brzmiał ogólny wniosek, wysunięty przez 75. osobową grupę młodzieży szkół średnich, która uczestniczyła w XXXV rekolekcjach zamkniętych, zorganizowanych w gmachu Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Ich młodsi koledzy z gimnazjum w liczbie 63. zjechali w tym samym czasie (8-10 lutego br.) do Henrykowa, gdzie mieści się Annus Propedeuticus, czyli rok I wrocławskiego seminarium oraz katolickie męskie Liceum Ogólnokształcące.
Co wpłynęło na tak pozytywną ocenę rekolekcji ze strony uczestników i organizatorów? Niewąt- pliwe atutem są już same budynki, które przysto- sowano do przyjęcia większej grupy mieszkań- ców; stanowią one swoistą atrakcję wobec niezli- czonych mitów, jakie opowiadają ludzie o seminariach. Jeszcze ważniejsze okazało się wcześniejsze przygotowanie młodzieńców, gwarantowane przez ich duszpasterzy, wystawiających pisemne poręczenia dla swojej parafialnej reprezentacji. Dzięki temu młodzi chrześcijanie z góry wiedzieli, w jakim wydarzeniu będą uczestniczyć. Na przygotowanie odpowiedniego gruntu pod zasiew Słowa ma wpływ także fakt przynależności większości uczniów do liturgicznej Służby Ołtarza, w ramach której odbywa się formacja lektorów i ceremoniarzy. Wysoki ich poziom ujawnił m.in. konkurs biblijnoliturgiczny, przeprowadzony w trakcie rekolekcji.
W stosunku do rekolekcji parafialnych, te seminaryjne mają znacznie bogatszy program, zapewniający szeroki wachlarz modlitw (uroczyście sprawowana Eucharystia, Liturgia Godzin, nabożeństwa, celebracja sakramentu pokuty), konferencji (kilku różnych prelegentów z grona seminaryjnych księży moderatorów), pracy w grupach (zwiedzanie Ostrowa Tumskiego, zajęcia sportowe, interesujące filmy, schola, konwersatoria) i oczywiście dobre posiłki.
Wyjątkowym wydarzeniem był udział wrocławskich rekolektantów w Mszy św. sprawowanej w katedrze w dniu 8 lutego z okazji 37. rocznicy sakry biskupiej kard. Henryka Gulbinowicza; okazało się, że bardzo wielu z nich było w tej świątyni po raz pierwszy w życiu!
Specjalnością wrocławskich rekolekcji są tzw. dziesiętnicy, czyli opiekunowie małych grup (teoretycznie dziesięcioosobowych), towarzyszący młodym gościom od chwili ich wejścia do budynku do zakończenia ćwiczeń duchowych. Wszelkie funkcje związane z organizacją spotkań (oprócz sprawowania Eucharystii, spowiadania i konferencji) pełnili klerycy: w Henrykowie rok I, a we Wrocławiu rok III. Ten kontakt młodzieży duchownej z ich młodszymi kolegami szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych jest wprost bezcenny, gdyż gwarantuje bezpośrednią wymianę myśli, informacji i prowokuje do ciekawych dyskusji.
Tegoroczne ćwiczenia duchowe we Wrocławiu były wyjątkowe co najmniej z trzech powodów: panował na nich spokój i kultura duchowa młodzieży (a bywało różnie!), przyjechało mniej kandydatów, niż było początkowo zgłoszonych (do tej pory było odwrotnie) i
nie było pytań na "Trybunę duszpasterską" (pojawiło się ich kilka w ostatniej chwili, a zwykle bywało ich kilkadziesiąt).
Skromny, ale wymowny jubileusz XXXV-lecia tej formy rekolekcyjnych spotkań podkreślił spory tort, wwieziony do auli w sobotnie przedpołudnie.
Na owoce rekolekcji przyjdzie poczekać - to zrozumiałe. Ważne jest, że młodzi biorą pod uwagę także drogę powołania kapłańskiego i prostują swoje błędne opinie o Kościele, księżach, religii, życiu wiary. Ważny był dla nich dobrze przeżyty sakrament pojednania i klimat, w którym młodzi chrześcijanie nie wstydzili się wspólnie modlić, śpiewać, przyjmować Jezusa do serca, służyć przy ołtarzu i składać pobożnie ręce.
Żal im było odjeżdżać, a nam, moderatorom seminaryjnym - żal, że jednak mogłoby tych uczestników być znacznie więcej. Może za rok...? Już dziś zapraszamy, bo ferie zimowe najprawdopodobniej również są przewidziane.
ks. Aleksander Radecki