
W naszym Seminarium jest obecnie siedem dwudziestoosobowych róż Żywego Różańca. W ich skład wchodzą oczywiście głównie alumni, ale też wszyscy ojcowie duchowni, część przełożonych zewnętrznych, kilku księży profesorów, a także jedna siostra i brat zakonny. Każda róża otacza specjalną modlitewną troską jednego z księży naszej diecezji przebywającego na misjach:
Róża bł. Matki Teresy, opieka nad Ks. Januszem Zbroniec (Brazylia)
Róża św. Dominika, opieka nad ks. Andrzej Obuchowski (Rosja)
Róża św. Faustyny, opieka nad ks. Bogdanem Michalskim (Peru)
Róża św. Franciszka, opieka nad ks. Manfred Knosałą (Brazylia)
Róża św. Jana od Krzyża, opieka nad ks. Mieczysław Janczyszyn Białoruś
Róża św. o. Pio, opieka nad ks. Adamem Ochał (Gruzja)
Róża św. Teresy Benedykty od Krzyża, opieka nad ks. Grzegorz Potrykus (Peru)
Kolejne róże Żywego Różańca przygotowują nabożeństwa różańcowe w pierwsze soboty miesiąca. Rozważania przygotowane na te nabożeństwa dotyczyć mają kolejnych części różańca i w przyszłości mają być dostępne na naszej stronie internetowej. Członkowie każdej róży zbierają się również raz w miesiącu w dowolnie wybranym dniu. Razem rozważają wybrane teksty o żywym różańcu, dzielą się informacjami o księdzu za którego modli się róża czy też pogłębiają swoją wiedzę o patronie swojej róży. Wspólne spotkanie kończy zwykle jedna dziesiątka różańca, podczas której każdy rozważa swoją aktualną tajemnicę.
Opiekun z ramienia Alumnów
Kl. Piotr Milewicz
Skąd się wzięła idea Żywego Różańca?
Paulina Jaricot urodziła się 22 lipca 1799 roku w Lyonie, we Francji, w rodzinie bogatych przemysłowców. W następstwie swojej ciężkiej choroby oraz śmierci matki w 1816 roku zdecydowała się poświęcić swoje życie na wyłączną służbę Bogu. Złożyła prywatny ślub czystości i nie bacząc na swój status społeczny przyjęła prosty sposób życia, zaczęła ubierać się jak robotnica i poświęcać się dziełom dobroczynnym.
Już od dzieciństwa Paulina była zafascynowana misjami. Mając 27 lat zaczęła szukać dla nich modlitewnego wsparcia. W tym celu zakłada "Żywy Różaniec". W miejsce dawnych dziesiątek proponuje grupy liczące po 15 osób, z których każda zobowiązuje się codziennie odmówić dziesiątek różańca rozważając wylosowaną uprzednio tajemnicę. Tu właśnie dał o sobie znać duchowy geniusz Pauliny. Wszyscy biorą udział we wspólnym wysiłku, wszyscy mają taką samą zasługę jakby odmówili cały różaniec (nieodmówienie nie jest grzechem, lecz tylko utratą zasługi), wspólna jest więc radość, jaką przynosi wysłuchana prośba. I tak jedność serc, umacniana jednością rozważanych tajemnic, wyzwala z różańca całą jego moc w nawracaniu grzeszników.
Papież Grzegorz XVI w specjalnym dokumencie oficjalnie zaaprobował Żywy Różaniec. Idea ta rozpowszechniła się bardzo szybko. Powstały grupy nie tylko we Francji, ale i we Włoszech, Szwajcarii, Belgii, Anglii, Kanadzie, krajach Ameryki, a także w Indiach. W chwili śmierci założycielki Żywy Różaniec liczył około 3 mln członków. Dziś trudno byłoby znaleźć w naszej diecezji parafię, w której Żywy Różaniec byłby nieobecny. Istnieje on również w naszym domu.
Idea zorganizowania grup różańcowych doszła do skutku podczas peregrynacji kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, który przebywał w seminarium w grudniu 1994 roku. Od tego czasu Żywy Różaniec pozostaje jedną z widzialnych pamiątek tego wydarzenia i pozwala stale pielęgnować jego duchowe owoce.
Każda z róż posiada swojego patrona spośród świętych, którzy szczególnie kultywowali ducha pobożności maryjnej. Bliski jest nam pierwotny charakter Żywego Różańca, czyli niesienie pomocy duchowej misjom. Realizujemy to poprzez modlitwę w intencjach wyznaczonych na każdy miesiąc przez Papieskie Dzieła Misyjne. Każda z róż otacza także modlitwą jednego z kapłanów Archidiecezji Wrocławskiej, pracujących aktualnie na misjach w Brazylii, Peru, Gruzji, Białorusi i Rosji.
Różaniec jest szczególną modlitwą. Bardzo prostą i trudną zarazem. Jak powiedział o tej modlitwie Ojciec Święty Jan Paweł II: W swej prostocie i głębi pozostaje ona również w obecnym trzecim tysiącleciu, które dopiero co się zaczęło, modlitwą o wielkim znaczeniu, przynoszącą owoce świętości. Jest ona dobrze osadzona w duchowości chrześcijaństwa, które - po dwóch tysiącach lat - nic nie straciło ze swej pierwotnej świeżości i czuje, że Duch Boży pobudza je do Ťwypłynięcia na głębięť (Duc in altum), by opowiadać światu, a nawet 'wołać' o Chrystusie jako Panu i Zbawicielu, jako Ťdrodze, prawdzie i życiuť (J 14, 6), jako Ťcelu historii ludzkiej, punkcie, ku któremu zwracają się pragnienia historii i cywilizacjiť." (Rosarium Virginis Mariae, 1).
|