VOX NOSTRA
 Wydanie internetowe

Michał Wychowaniec - rok II

Wielki Post w różnych odłamach chrześcijaństwa 2006


           Wielki Post w różnych odłamach chrześcijaństwa przyjmuje odmienny sens.

Sens Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa u protestantów

           Dla protestantów Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa ma przede wszystkim charakter zbawczy. Chrystus przychodzi na świat po to, aby usprawiedliwić grzesznego człowieka. To usprawiedliwienie dokonuje się w momencie Śmierci Chrystusa na krzyżu. Ta śmierć miała charakter ofiarniczy. Ta ofiara Jezusa stanowi w teologii protestanckiej najistotniejsze wydarzenie historio-zbawcze, dzięki któremu człowiek został zbawiony, odkupiony i usprawiedliwiony. Dlatego najważniejszym świętem w Kościele Ewangelicko-Augsburskim i Ewangelicko-Reformowanym, a także w innych Kościołach protestanckich, jest Wielki Piątek. W Kościołach tych w Wielki Piątek odprawia się szczególnie uroczyste nabożeństwa, podczas których powszechnie przystępuje się do Stołu Pańskiego, czyli Eucharystii. W Wielki Piątek nie obowiązuje post ścisły. W Polsce luteranie w tym dniu zwyczajowo spożywają białe mięso. Wydarzenie Wielkiego Piątku ma uzmysłowić protestanckim chrześcijanom to, że Chrystus umarł nie za anonimowych ludzi, ale "za mnie" -- pro me. Chodzi o nawiązanie indywidualnego, intymnego i osobistego kontaktu z Chrystusem Zbawicielem. W teologii protestanckiej chodzi również o uzmysłowienie sobie faktu, że grzeszny człowiek nie ma żadnego udziału w procesie zbawienia, bo to właśnie Śmierć Chrystusa przyniosła człowiekowi zbawienie, łaskę, usprawiedliwienie i odpuszczenie grzechów. Wydarzenie Wielkiego Piątku ma przypominać protestantom o tym, że dobre uczynki nie zdadzą się na nic, bo nie są w stanie zrównoważyć całego zła, które człowiek popełnił w swoim życiu. Co więcej, nawet te dobre uczynki są napiętnowane przekleństwem grzechu tak, że człowiek nie jest w stanie dokonać żadnego uczynku czystego, tzn. bezinteresownego, którego jedyną przyczyną byłaby miłość.
           Skoro zatem Jezus Chrystus w Wielki Piątek spłacił za wszystkich ludzi dług Bogu Ojcu, to cała uwaga protestantów koncentruje się na wydarzeniu Śmierci Chrystusa. To wydarzenie jest jednak ściśle związane z Męką Chrystusa, która jest również motywem przewodnim okresu pasyjnego (postnego), który poprzedzony jest w wielu Kościołach protestanckich okresem przedpostnym. Męka Chrystusa ma przypominać chrześcijaninowi o tym, że jako człowiek na wskroś grzeszny wraz z grzesznikami wszystkich czasów i miejsc zadaje cierpienia Chrystusowi i jest sprawcą Jego śmierci krzyżowej. Natomiast śmierć każdego człowieka jest zapłatą za grzech i wykonaniem Bożego wyroku (Rz 6,23).
           W teologii protestanckiej wydarzenie Wielkiego Piątku przyćmiewa wydarzenie Wielkiej Niedzieli, czyli zmartwychwstanie Chrystusa. W niektórych Kościołach protestanckich zmartwychwstanie Chrystusa jest traktowane jedynie symbolicznie albo wręcz podważa się prawdziwość tego wydarzenia. W większości Kościołów protestanckich zmartwychwstanie Chrystusa jest uważane za zwycięstwo nad śmiercią, dzięki któremu człowiek otrzymał nowe życie i nieśmiertelność. Zmartwychwstanie Chrystusa jest gwarancją zmartwychwstania wszystkich ludzi, które wyzwoli ich od śmierci. Jednakże zmartwychwstanie wszystkich ludzi dokona się w nowym ciele na wzór zmartwychwstałego ciała Chrystusa. Teologia protestancka powszechnie przyjmuje, że ze względu na wydarzenie zmartwychwstania Chrystusa i zesłanie Ducha Świętego chrześcijanie zaczęli święcić niedzielę (zamiast soboty) jako dzień święty.

Sens Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa u chrześcijan wschodnich

           We wszystkich Kościołach wschodnich rok kościelny osiąga swój punkt kulminacyjny w Wielkanocy, czyli wydarzeniu zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Święto Wielkanocy, zwane również Świętem Paschy stanowi centrum życia chrześcijańskiego i dlatego nie może być ono przyrównane do żadnego innego święta. W liturgii bizantyjskiej, podczas Jutrzni Paschalnej Wielkanoc określana jest jako "Święto świąt" i "Zwycięstwo zwycięstw". Wielkanoc poprzedzona jest okresem Wielkiego Postu, który z kolei w większości Kościołów wschodnich poprzedzony jest okresem przedpościa. Podczas Wielkiego Postu w wielu Kościołach wschodnich odprawia się specjalne nabożeństwa, natomiast w dni powszednie tego okresu, za wyjątkiem sobót, nie sprawuje się Eucharystii, bo ma ona charakter radosno-dziękczynny. W liturgii bizantyjskiej sprawuje się natomiast nabożeństwa, podczas których czyta się tzw. kanon św. Andrzeja z Krety (zm.712 r.). Utwór ten ukazuje na przykładach postaci ze Starego i Nowego Testamentu drogę duszy ludzkiej od największego upadku do świętości. Człowiek wezwany jest do wyrzeczenia się grzechu i do pokuty. Podczas tego nabożeństwa uczestnicy klęczą i czynią pokłony do ziemi, modląc się: "Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się". W wyznaczone dni Wielkiego Postu odprawia się również przed południem Liturgię Uprzednio Konsekrowanych Darów, czyli nieszpory połączone z obrzędem udzielania Komunii św. Początkowo sprawowano tę liturgię wieczorem, a Komunię św. przyjmowali tylko ci uczestnicy, którzy pościli od północy (woda również łamie post eucharystyczny na Wschodzie).
           Wielki Post na Wschodzie bardziej koncentruje się na praktykach ascetycznych chrześcijanina niż na rozpamiętywaniu Męki i Śmierci Chrystusa. Przyglądając się ikonie Ukrzyżowania, odnosi się wrażenie, że przedstawiony na niej Chrystus już pokazuje się jako Zwycięzca. Ikona Ukrzyżowania nie ukazuje zatem Męki i Śmierci Chrystusa w sposób realistyczny, ale raczej symboliczny. Nie chodzi tutaj o podważenie prawdziwości Męki i Śmierci Chrystusa, ale o to, że nawet to poniżenie, którego Chrystus doznał, ma charakter chwalebny. A zatem Jego Męka i Śmierć już antycypują Jego Zmartwychwstanie. Aby dokładniej to uwidocznić należy przyjrzeć się tekstom liturgicznym Wielkiego Tygodnia.
           W liturgii bizantyjskiej w Wielki Czwartek wieczorem czyta się opis Męki Pańskiej. W tym czasie wierni trzymają zapalone świece, które oznaczają, że nawet podczas tego wielkiego poniżenia Chrystusa nie opuściła ani chwała, ani Jego Boskość. Podczas tego nabożeństwa mowa jest również o tym, że Chrystus przez swoją Krew przelaną na krzyżu darował nam nieśmiertelność, a sam krzyż, na którym umarł Chrystus często w liturgiach wschodnich nazywany jest ożywiającym.
           W Wielki Piątek chrześcijanie wschodni nie sprawują Eucharystii, ponieważ w tym dniu sam Chrystus złożył siebie w ofierze. Podczas jutrzni Wielkiej Soboty, którą zwykle sprawuje się w Wielki Piątek wieczorem, śpiewa się tzw. kanon. Ostatnia pieśń tego kanonu zawiera wzruszające słowa, w których Chrystus zwraca się do swojej Matki: "Nie opłakuj mnie, Matko, widzą [Mnie] w grobie (...) powstanę bowiem w chwale". Pod koniec tego nabożeństwa czyta się fragment z księgi proroka Ezechiela (Ez 37,1-14) o suchych kościach, które ożyły, czyli o zmartwychwstaniu ciał. Po tym czytaniu następuje kolejne, z 1 listu do Koryntian (1 Kor 5,6-8), w którym mowa jest o Chrystusie, który "został złożony w ofierze jako nasza Pascha”. W Wielką Sobotę rano sprawuje się Eucharystię. Przed Ewangelią, zamiast "Alleluja", które w liturgii bizantyjskiej rozbrzmiewa przez cały Wielki Post, śpiewa się następujące słowa: "Powstań z martwych, Boże, sądź ziemię, którą odziedziczysz wśród wszystkich narodów" (Ps 82,8). W tym czasie szaty liturgiczne oraz nakrycia ołtarza i ambon zmieniane są z ciemnych na jasne. Następnie diakon niczym anioł przy grobie wychodzi w śnieżnobiałych szatach z Ewangeliarzem, aby proklamować Dobrą Nowinę o Zmartwychwstaniu Chrystusa (Mt 28,1-20). Ta Ewangelia ma zatem charakter proroczy, bo czytana podczas Eucharystii w Wielką Sobotę odnosi się już do dnia następnego. Mimo zmiany koloru liturgicznego na biały, nadal obowiązuje post, który trwa aż do północy. W późnych godzinach wieczornych wierni zbierają się w swoich świątyniach, by o północy proklamować Zmartwychwstanie Chrystusa.

Sens Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa w Kościele rzymskokatolickim.

           W tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych Kościoła rzymskokatolickiego zajmuje Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Chrystusa, czyli Trzy Święte Dni: Wielki Piątek, Wielka Sobota i Wielka Niedziela (Wielkanoc). Oznacza to, że dla katolików oba wydarzenia (Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa) mają charakter komplementarny, czyli obydwa uzupełniają się wzajemnie. Jednak do czasu Soboru Watykańskiego II w Kościele rzymskokatolickim bardziej był podkreślany wymiar Męki i Śmierci Chrystusa, czego przykładem może być polskie nabożeństwo Gorzkich Żalów. To nabożeństwo ma za cel rozpamiętywanie Męki Chrystusa. Podobnie rzecz ma się z nabożeństwem Drogi Krzyżowej, choć dzisiaj niektórzy odprawiają to nabożeństwo, dodając do tradycyjnych 14 stacji, stację 15, czyli Zmartwychwstanie Chrystusa. Od czasu Soboru Watykańskiego II zaczęto podkreślać charakter paschalny świąt wielkanocnych, a więc przejście (Pascha) Chrystusa od śmierci do życia. Odnowiona liturgia Triduum Paschalnego wskazuje właśnie na ten aspekt. Msza św. Wieczerzy Pańskiej, choć odprawiana jeszcze w Wielki Czwartek, należy już do Triduum Paschalnego, choć sam Wielki Czwartek do Triduum nie przynależy. Dzieje się tak dlatego, że Msza św. Wieczerzy Pańskiej odprawiana jest wieczorem, niejako w wigilię Wielkiego Piątku. W Wielki Piątek nie sprawuje się Eucharystii, a jedynie Liturgię Męki Pańskiej, podczas której wierni m.in. wsłuchują się w opis Męki Chrystusa według św. Jana (J 18,1-19,42). Innym punktem istotnym tej liturgii jest adoracja krzyża. Tajemnica krzyża stoi również w centrum wielkopiątkowej Liturgii Godzin, czyli brewiarza. W jutrzni Wielkiego Piątku czytamy: "Wielbimy krzyż Twój, Panie Jezu, wysławiamy Twoje święte zmartwychwstanie, bo przez drzewo krzyża przyszła radość dla całego świata". A zatem Kościół w Wielki Piątek nie celebruje smutku. Co więcej, krzyż przynosi radość, bo tajemnica krzyża łączy się ściśle z tajemnicą Zmartwychwstania Chrystusa, jak u wschodnich chrześcijan, a także łączy się ściśle z dziełem zbawienia, jak u protestantów. Po adoracji krzyża w wielkopiątkowej Liturgii Męki Pańskiej wierni przystępują do Komunii św., przez co liturgia ta może być także nazywana Liturgią Uprzednio Konsekrowanych Darów. Według tradycji twórcą tej liturgii jest św. Grzegorz Wielki, papież (590-604). Liturgia ta stosunkowo szybko przyjęła się na Wschodzie i jest sprawowana w wyznaczone dni Wielkiego Postu. Na Zachodzie jest sprawowana jedynie w Wielki Piątek. Podobnie jak na Wschodzie idea tej liturgii polega na tym, że choć w Wielki Piątek nie sprawuje się Eucharystii, to jednak nie pozbawia się wiernych możliwości przystąpienia do Komunii św. Jest to również jedyny dzień w roku, kiedy kapłani przystępują do Komunii św. tylko pod postacią chleba. Jednak punktem kulminacyjnym Triduum Paschalnego jest Wigilia Wielkanocna, niestety ciągle jeszcze "zaliczana" przez wiernych do Wielkiej Soboty. Nie należy się temu dziwić, bo aż do reformy papieża Piusa XII wszystkie nabożeństwa Triduum Paschalnego były odprawiane rano. Powodem tego był post eucharystyczny, który trwał od północy. Kiedy Pius XII skrócił post eucharystyczny do trzech godzin, a obecnie trwa już tylko jedną godzinę, wówczas można było przenieść nabożeństwa Triduum Paschalnego na godziny popołudniowe bądź wieczorne. Stąd obecnie Wigilia Paschalna winna rozpoczynać się dopiero po zachodzie słońca, a skończyć przed wschodem słońca. Triduum Paschalne osiąga swój szczyt właśnie w Wigilię Paschalną, czyli w Wielką Noc. Już na początku tej liturgii Kościół "wyskakuje" z radości, kiedy rozbrzmiewa hymn "Exultet". Treść tego utworu wskazuje na zbawczo-odkupieńcze działanie Chrystusa. Słyszymy m.in. słowa: "O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel". Wskazuje również na istotę tego, co wydarzyło się w tę Wielką Noc: "Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani". A zatem tak Śmierć, jak i Zmartwychwstanie Chrystusa przynoszą ludziom zbawienie. Wigilia Paschalna to nie tylko obrzęd poświęcenia ognia, paschału i wody, po którym odprawia się Mszę św. Wigilia Paschalna winna być nocnym czuwaniem wiernych tak, aby o świcie móc obwieścić całemu światu, że Chrystus zmartwychwstał. To obwieszczenie dokonuje się podczas procesji rezurekcyjnej. Dlatego jej sens lepiej uwidoczniony jest wtedy, gdy ma ona miejsce bezpośrednio po Mszy św. Wigilii Paschalnej. Gdy natomiast jest ona oddzielona od Wigilii Paschalnej i ma miejsce przed Mszą św. odprawianą rano, wówczas wierni, zwłaszcza starsi, nie widzą związku między liturgią Wigilii Paschalnej a procesją rezurekcyjną. Wówczas nawet jeśli przychodzą na liturgię Wigilii Paschalnej, to jednak nie ma ona dla nich tak wielkiego znaczenia, jak procesja rezurekcyjna. Da się wręcz słyszeć głosy, że podczas liturgii Wigilii Wielkanocnej, znanej nadal przez wielu wiernych jako liturgia Wielkiej Soboty, Chrystus zmartwychwstał, "ale nie do końca". Co więcej, o ile liturgia Wigilii Wielkanocnej ma w Kościele charakter powszechny, czyli jest sprawowana na całym świecie, o tyle procesja rezurekcyjna ma charakter lokalny, bo zwyczaj ten istnieje jedynie w Polsce, Austrii, Bawarii, gdzieniegdzie w Czechach i na Słowacji oraz w parafiach polonijnych. Łatwo zauważyć, że od czasu Soboru Watykańskiego II znaczenie Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa w teologii katolickiej znacznie przybliżyła się do teologii Kościołów wschodnich. Praktyka jednak wiele jeszcze pozostawia do życzenia. Nie chodzi tutaj bynajmniej o deprecjonowanie znaczenia Męki i Śmierci Chrystusa oraz ich odkupieńczej roli. Rozpamiętywanie Męki i Śmierci Chrystusa jest bowiem głęboko zakorzenione w tradycji zachodniego chrześcijaństwa, tak u katolików, jak u protestantów. Natomiast problemem praktycznym pozostaje celebracja Zmartwychwstania Chrystusa, które jest najważniejszym wydarzeniem całego roku liturgicznego. Chociaż Kościół rzymskokatolicki naucza, że Wielkanoc jest najważniejszym świętem całego roku liturgicznego, to w praktyce w wielu krajach świata wierni bardziej przygotowują się do Bożego Narodzenia, które ma dla nich większe znaczenie niż Wielkanoc. Powodem tego stanu rzeczy w dużej mierze nie są bynajmniej poglądy teologiczne wiernych, ale ich osobiste traktowanie Bożego Narodzenia np. jako święta rodzinnego.