Znaczenie Słowa Bożego w Liturgii
Opisana w Księdze Nehemiasza reforma religijna
rozpoczyna się od czytania księgi Prawa Mojżeszowgo (Ne 8).
Przedstawiony tutaj sposób proklamacji Słowa Bożego (ze specjalnego
podwyższenia, wykonanego specjalnie na ten cel, dobitnie, z dodaniem
objaśnień, tak że lud rozumiał; Ne 8, 4. 8) oraz sposób Jego
przyjęcia przez słuchających (cały lud płakał, gdy usłyszał te słowa
Pana; Ne 8, 9) świadczą o tym, że Księga, którą czytamy w trakcie
Mszy Świętej jest nie byle jaką książką, ale Taką, która winna
przenikać całe nasze życie.
Można by tutaj sobie pomyśleć, czy zatem po każdym czytaniu winniśmy
padać na twarz w kaplicy czy kościele i zanosić się płaczem, że tak
dalecy jesteśmy od ideału? Chyba trudno byłoby nam to sobie
wyobrazić.
Ale przecież przez to Słowo przemawia do nas sam Bóg, i to, choć
jest Ono odczytywane we wspólnocie, to skierowane jest do każdego,
możemy również powiedzieć: wyłącznie do mnie. A dlaczego w czasie
Liturgii?
Rozpocznijmy od Eucharystii. Uczestnicząc w Niej przeżywamy na nowo,
to wszystko, co dokonało się na Golgocie. Chociaż powinniśmy
powiedzieć nawet szerzej: przeżywamy to wszystko, co Chrystus
uczynił dla nas ludzi, dla naszego zbawienia. Podstawą owych
Wydarzeń, zarówno samego narodzenia, nauczania, cudów, śmierci i
zmartwychwstania Jezusa, jest jak nas informuje On sam – miłość:
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał,
aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”
(J 3, 16). Liturgia Słowa nie bez powodu jest umieszczona tuż przed
Liturgią Eucharystyczną. Bowiem czytane teksty mają nam pomóc w
nieustannym przypominaniu sobie tej prawdy, która przecież ujęta
jest w całej historii zbawienia, zawartej na kartach Starego i
Nowego Testamentu. Bo choć nieraz patrzymy na tę Księgę, jako na
zbiór pewnych nakazów i zakazów, pouczeń jak żyć, które wydaje się
nam, że nieraz skutecznie „utrudniają nam życie”, to przecież tak
naprawdę w niej jest zawarty skuteczny „przepis” na prawdziwe
szczęście człowieka. Już od pierwszych stron Biblii odkrywamy Boga,
któremu zależy na człowieku, który go nie opuszcza choćby nawet ten
zawinił. Sama nazwa, jaką nieraz stosujemy na określenie Ewangelii:
Dobra Nowina, wskazuje przecież, że nie chodzi tutaj o coś, co
mogłoby nas przytłaczać. A zatem czytania, które słyszymy: zarówno
ze Starego, jak i Nowego Testamentu mają za zadanie przypominać nam
miłość Boga do człowieka, która w różny sposób przejawiała się w
całej historii istnienia człowieka. Mają one nas otworzyć na
przyjęcie miłości od Boga, która już za chwilę osiągnie punkt
kulminacyjny: Chrystus znów ofiaruje się człowiekowi.
Z drugiej strony czytania mają nam również ukazać, w jaki sposób my
możemy odpowiedzieć Bogu, na tę Jego miłość. Właśnie w tym kierunku
winna dążyć homilia, będąca wyjaśnianiem czytanych tekstów
biblijnych: aby ukazać miłość i dobroć Boga, a jednocześnie wskazać
drogi do jej przyjęcia i realizacji w swoim życiu. Krótko można by
powiedzieć, że czytania mają pomóc nam uświadomić sobie co się
dokonuje w tym czasie i jaki ma to wpływ na nasze życie. Może
łatwiej jest tę zależność zauważyć przy udzielaniu sakramentów,
gdzie Kościół dokonał takiego wyboru czytań, które wprost odnoszą
się do danej sytuacji. I zwróćmy uwagę, że ich teksty zdają się
tłumaczyć dokonywany obrzęd sakramentalny oraz pokazują bardzo
często, jakie łaski są z nim związane oraz czego wymaga się od
chrześcijanina przyjmującego ten sakrament.
Można zatem powiedzieć, że słowa tłumaczą to, czego dokonuje się
poprzez znaki. Pan Bóg pisze do człowieka piękny List, w którym
niczego przed nim nie ukrywa. Pokazuje mu, kim jest dla Niego, w
jaki sposób się nim opiekuje, czego od niego pragnie, jak ma dojść
do prawdziwego szczęścia. I jednocześnie pragnie, aby on stale o tym
pamiętał. Dlatego Kościół pragnie, aby każdy chrześcijanin jak
najczęściej, a szczególnie w ważnych momentach swojego życia, jakimi
są przeżywana Eucharystia czy przyjmowane sakramenty, sięgał po ten
List od Pana Boga, tak jak sięga się po list od ukochanej osoby.

dk. Robert Szwabowicz
|