SŁOWO,
A MASS-MEDIA
W epoce „globalnej wioski”, w jakiej przyszło nam żyć, „czwarta
władza” (dziecko końca XX wieku) jak potocznie nazywa się mass-media
jest nie tylko sposobem komunikowania się ludzi ale i próbą ucieczki
dla „przeciętnego” człowieka w świat wirtualnej rzeczywistości, w
której to poszukuje się rozrywki i odpoczynku niekoniecznie
wymagając od „wytwórni marzeń” wysokiego poziomu artystycznego
danego obrazu. Głównym narzędziem, którym posługują się media jest
słowo. W środkach masowego przekazu tkwi prawdziwa siła i moc,
dlatego też Kościół katolicki od samego początku pokłada w mediach
duże nadzieje związane przede wszystkim z Ewangelizacją i
kształtowaniem chrześcijańskiego ducha. Media są nie tylko dobrym
narzędziem do głoszenia nauki Chrystusa, ale również przekazicielami
orędzia zbawczego, w końcu Słowa. Słowa, którego autentyczne bądź
fałszywe przekazanie może podbudować lub wyrządzić krzywdę o bardzo
szerokim polu rażenia.
Śmierć Ojca Świętego Jana Pawła II pokazała w jaki
sposób ta nowoczesna sfera życia społecznego, powinna w
rzeczywistości działać. Nie chodzi tutaj tylko o „ludzkie” reakcje
dziennikarzy i prezenterów radiowo-telewizyjnych, u których
niejednokrotnie można było dostrzec autentyczność przeżywanych
wydarzeń, których na co dzień trudno jest dostrzec. Co może być tego
przyczyną? Być może niekomercyjność bólu i ludzkiego cierpienia,
który często skrywany jest pod dużą ilością make-up’u. Ważne
jest jednak coś zupełnie innego, coś co wypowiadamy wobec drugiej
osoby często nie myśląc o konsekwencjach danej wypowiedzi. Tym czymś
jest: słowo. Media to miejsce spotkania się człowieka i słowa,
nadawcy i odbiorcy. Można przecież wszystko to uprościć i
skategoryzować, mówiąc iż nie ważne to co się na „szklanym ekranie”
mówi, ważne by się dana informacja sprzedała, aby wzrosły „słupki
oglądalności”.
Często można usłyszeć, że media są miejscem sterowania
ludzkimi emocjami i graniem na ludzkiej uczuciowości, powszechnie
nawet mówi się o tzw. przekazie podprogowym, czyli o podświadomym
działaniu np. danej reklamy na element wolitywny człowieka
zachęcając do kupienia np. samochodu nie koniecznie pokazując go na
ekranie. Bo umieszcza się go na jednej klatce, której nie dostrzega
oko podczas emisji, ale za to wychwytuje ją mózg.
Środki masowego przekazu to na szczęście nie tylko
miejsce reklam i prób socjo-psychologicznych, ale jest to również
szeroko pojęty obszar, na którym działa słowo i działa się słowem, w
formie przekazywania fundamentalnych wartości: prawdy i dobra.
Zadania mass-mediów co do jednostki to przede wszystkim ukazywanie i
wspieranie ludzkiej godności poprzez pomoc w odnalezieniu celu życia
chrześcijańskiego. Dlatego telewizja, radio i prasa to teren, na
którym owe formy komunikacji społecznej poprzez słowo doskonalą
człowieka.
Słowo w mediach odgrywa bardzo ważne znaczenie, gdyż kształtuje
opinię odbiorców słowa, czyli nas konsumentów informacji. Zadania
jakie ze sobą niesie Ewangelizacja, zwłaszcza ta pojmowana jako nowy
sposób głoszenia nauki Chrystusa, musi szukać coraz to nowych
rozwiązań. Nie tylko jeśli chodzi o elementy teologiczne, ale i
metod za pomocą których „Dobrą Nowinę” będzie można przekazać w
szerszy sposób i na coraz większą skalę. Środki masowego przekazu
muszą, współpracując z Kościołem, budować jedność eklezjalną. Chodzi
tu o wspólną służbę ewangelizacji co w konsekwencji prowadzić
powinno do uświęcania świata. Tak często poranionego przez
niewłaściwe „zarządzanie” słowem.
Pierwsze efekty już widać. Coraz to szybszy rozwój
Katolickich programów telewizyjnych, nowe formy ewangelizacji
poprzez katolickie rozgłośnie radiowe, prasę, liczne portale
internetowe – to wszystko staje się nowym miejscem, w którym kładzie
się szczególny nacisk na przekazywanie słowa. Przekazywanie
wiadomości nabiera nowego znaczenia - odnajduje sens w słowie, które
przecież jest Boże.
Kościół katolicki od zawsze uważnie śledził problemy i
możliwości, jakie stwarza technika medialna zwłaszcza ta
najnowocześniejsza. Proces globalizacji i szeroka prywatyzacja
mediów stawiają pracowników środków masowego przekazu pod
szczególnym obliczem duchowości i oczywiście etyki. Tym wszystkim
wyzwaniom jakie niesie współczesny świat będzie można stawić czoła
wtedy, gdy zaakceptuje się prawdę jakie niesie Słowo zwłaszcza Boże.
Będąc autentycznym przekazicielem słowo, budowanie wspólnoty
eklezjalnej stanie się owocnym wyzwaniem chrześcijańskiej miłości.
kl. Paweł Miraszewski, rok IV
|