Miecz obosieczny, na: Forum Młodych

Słowo Boże, które jest „żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki
miecz obosieczny” (por. Hbr 4,12): to raczej niepokojący obraz. Nie
ma sobie nic z duchowej kołysanki, która miałaby skłaniać do letargu
serca. Brzmi raczej jak głoś porannej pobudki: oto Bóg pragnie wejść
w życie człowieka, aby wiele pozmieniać!
Słowo Boże to na pierwszym miejscu sam Syn Boży,
odwieczny Logos. To On wkracza w historię świata jako ten, który
odmienia historię: „Głos Pana rozsiewa ogniste strzały” (Ps 29,7).
Czy wobec tego mamy się bać nadchodzącego Pana? Owszem, lęk byłby
odpowiednią postawą, gdyby nie to, że ów miecz Pański okazuje się
bronią bardzo szczególnego rodzaju. Mesjasz nie sięga po miecz
przypasany do boku, ale raczej otwiera swoje usta: „z Jego ust
wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody” (Ap 19,15).
Cóż to za „uderzenie”? To słowa Kazania na Górze, przypowieści o
dobrym Samarytaninie, o miłosiernym Ojcu i zagubionej owcy – oto,
jak w praktyce wygląda miecz Zbawiciela. Tak wygląda przemawianie
Bożego Syna, „przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów
i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (por. Hbr 4,12);
w taki sposób „mówi Ten, który ma miecz obosieczny, ostry” (Ap
2,12); tak spełniły się w Jezusie słowa proroka Pańskiego: „Ostrym
mieczem uczynił me usta” (Iz 49,2).
Zbliżający się liturgiczny okres końca roku modlitwy
Kościoła sprzyja wczytywaniu się w księgę Apokalipsy i wpatrywani
się w postać nadchodzącego Pana, który „w prawej swej ręce ma siedem
gwiazd i z Jego ust wychodzi miecz obosieczny, ostry – a Jego wygląd
– jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy” (por. Ap 1,16).
Rozpoczynające się Forum Młodych niech stanie się zachętą, aby
skuteczne Słowo Pańskie nie tylko podziwiać, ale także by uczyć się
praktycznie nim posługiwać: „Weźcie też hełm zbawienia i miecz
Ducha, to jest słowo Boże” (Ef 6,17).
+ Andrzej Siemieniewski
Wrocławski Biskup Pomocniczy
|