
Wywiad z ks. Rektorem Adamem Łuźniakiem
1. Jak przyjął Ksiądz Rektor informację o tym, że będzie Ksiądz
nowym rektorem najstarszego w Polsce Seminarium Duchownego?
Gdy dowiedziałem się o tym, że wolą Księdza Arcybiskupa Mariana
Gołębiewskiego jest, abym przyjął obowiązki rektora MWSD we
Wrocławiu pomyślałem o tych Księżach Rektorach, którzy w okresie
powojennym poświęcili swoje siły tworzeniu tego Seminarium.
Odczytuję tę nominację jako zaproszenie do stałego wysiłku i
zaangażowania na rzecz tego Domu. Służba w tak ważnym dla Kościoła
lokalnego miejscu jest niewątpliwie przywilejem, ale niesie on ze
sobą dużą odpowiedzialność za podstawową formację kandydatów do
kapłaństwa i ta myśl stale mi towarzyszy.
2. Czy może Ksiądz Rektor zdradzić czytelnikom kulisy tej
charakterystycznej nominacji?
Trudno mówić o kulisach nominacji rektorskiej w języku, jakiego
używa dzisiejsza polityka. Decyzje personalne w obrębie instytucji
diecezjalnych podejmuje Ksiądz Arcybiskup Metropolita i tak było też
w tym przypadku. W odpowiednim momencie Ksiądz Arcybiskup
przedstawił mi swoją decyzję i zapytał czy wyrażam zgodę. A co
odpowiedziałem?… raczej wszyscy mogą się domyśleć…
3. Jakie nadzieje a jakie obawy wiąże Ksiądz Rektor z byciem
proboszczem tak specyficznej parafii, jaką jest niewątpliwie
Seminarium Duchowne?
Z punktu widzenia prawa kanonicznego proboszczem nie jestem, ale
nie można zaprzeczyć, że Seminarium Duchowne jest bardzo
charakterystyczną kościelną wspólnotą, na którą osobowość rektora ma
duży wpływ. Obawiam się o to, czy będę zawsze potrafił odczytywać
znaki czasu, jakie pod adresem Seminarium Duchownego kierował będzie
Duch Święty. Wiem jednak, że w tym wysiłku nie jestem sam, że
odpowiedzialność za wsłuchiwanie się w to, „co mówi Duch do
Kościołów” jest po części złożona również w ręce pozostałych Księży
Moderatorów i ufam, że decyzje podejmowane kolegialnie będą trafne.
4. Czy wśród nowych obowiązków znajduje Ksiądz Rektor czas na
zajmowanie się swoimi pasjami?
Jak w każdej nowej sytuacji, przed którą staje człowiek potrzeba
czasu na nowe uporządkowanie zadań. Przeżywam na razie okres
reorganzacji, zbyt wiele czasu dla siebie nie znajduję, ale powoli
uczę się również i tego, jak wśród różnych zadań znajdować czas dla
swojej własnej formacji – chwile dla ducha. Mam nadzieję, że jako
Rektor znajdę czas również na to, aby zająć się intensywniej Ojcami
Kościoła i całą starożytnością chrześcijańską.
5. Czy i jakie zmiany planuje Ksiądz Rektor w życiu Seminarium?
Myślę że bardziej od zmian oczekiwałbym dziś wierniejszego
wczytania się i zaangażowania się w ducha adhortacji apostolskiej
Jana Pawła II, „Pastores dabo vobis”. Dopiero po odczytaniu na nowo
papieskiej myśli na temat seminarium można dojrzale ocenić
konieczności, przed jakimi staje i nasze seminarium. Ponadto zmian
należy się stale spodziewać nie tyle w instytucjach, ile w sercach
kandydatów do kapłaństwa. Jeśli oni sami nie będą chcieli się
zmieniać, osobiście podejmować formację, to nawet ewentualne zmiany
instytucjonalne, również te najcelniejsze, pozostaną pustą fasadą.
6. Czy zechciałby Ksiądz Rektor przekazać coś czytelnikom „Vox
Nostra”?
Wiem, że czytelnicy tego numeru Vox Nostra, to przede wszystkim
klerycy, choć niekoniecznie alumni MWSD we Wrocławiu. Wszystkim
życzę spełnienia się jako osobom powołanym do świętości, a tym,
którzy przygotowują się do udziału w służebnym kapłaństwie
Chrystusa, by żyli w ciągłej otwartości na Słowo, które jest jak
miecz obosieczny, na Słowo, które stało się Ciałem. Ono jedyne ma
moc przemieniać nas ku pełni dojrzałości.
Redakcja
|